Szeeeść... Cześć. Jak tam sylwester? U mnie super, była impreza, jest spk, oglądaliśmy LOTR a potem okazało się że następnego dnia leciał w tvn, o 00:00 leżałam bez rękawiczek w lodowatym śniegu na dworze pod kolczastą siatką i trzymałam wierzgającego, wściekłego i gryzącego kota za łapki, a ta bestia aktualnie śpi na moich kolanach i mruczy ;-; Chłopaki oczywiście powywalali balony przez okno, jeden krzykną przez okno ,,jestem pedałem'', inny spał na łóżku mojej siostry, moja mama zastała o 3:00 w nocy Wiktorię jedzącą solone orzeszki i grającą na telegfonie, dostałam ,,Zniszcz ten dziennik'', ktoś rozlał colę u mnie na podłodze... Wyglądało to tak:
Ja: KTO ROZLAŁ COLĘ?! NA TE PANELE NIE MOŻNA ŻADNYCH PŁYNÓW BO SIĘ ZEPSUJĄ!!!
Aleks: To wina Justyny.
Ja: A kto wylał?
Patryk: Aleks.
Więc ogólnie było spoko xp
Sorki że nie jest pisane zbyt często, ale ja miałam sprzątanie po sylwku, a dziewczyny nwm :)
To paa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz